Witaj w witrynie Podwórko NIVEA!
Używamy narzędzi do analizy sposobu korzystania przez użytkowników z naszych stron internetowych w celu ich zoptymalizowania. W każdej chwili możesz nie wyrazić na to zgody, klikając tutaj.

Używamy narzędzi, by zapewnić Ci indywidualną informację produktową o przeznaczeniu marketingowym, również poza naszą stroną internetową. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę, klikając tutaj.
Zgadzam się Zmień ustawienia
Data publikcaji: 22.04.2021
Autor: Aleksandra Piotrowska

Znaczenie dotyku w życiu człowieka

Czy wiecie, że w trakcie rozwoju prenatalnego, dokonującego się jeszcze przed narodzeniem, ze wszystkich zmysłów najwcześniej zaczyna działać dotyk?

Wyobraźcie sobie, że już w  siódmym tygodniu rozwoju płodowego (kiedy na całego trwa organogeneza, a rozwijający się człowieczek mierzy sobie całe 2 cm) okolica zarysowujących się już warg staje się wrażliwa na dotyk – lekkie jej podrażnienie powoduje uogólnioną reakcję, czyli zwrot tułowia w stronę, z której dotarło dotknięcie. A jak zapalczywie kilkumiesięczny płód potrafi ssać kciuk! Dostarcza sobie w ten sposób doznań, dzięki którym mózg przechodzi całkiem intensywny trening – uczy się odbierać i przetwarzać bodźce, co będzie niezwykle przydatne po urodzeniu.
Także po narodzeniu bodźce dotykowe odgrywają wyjątkową rolę. Ze strony rodziców są wyrazem miłości i czułości, a dla dziecka stanowią z jednej strony przypomnienie doświadczeń z dobrze znanego okresu przed narodzeniem, taki „powrotem  do źródeł” (do tej przytulnej i bezpiecznej ciasnoty z wszechobecnym dotykiem), a z drugiej strony – sposobem intensywnego badania i poznawania nowego świata. 


To dlatego głaskanie dziecka jest skutecznym sposobem jego uspokajania, redukowania negatywnych emocji – bólu, lęku, niezadowolenia. Możliwość czucia dotykiem innej osoby nie tylko pociesza w nieszczęściu – działa jako profilaktyka zapobiegająca niepokojom i płaczom dziecka. Niemowlak układany na noc w swoim komfortowym łóżeczku nierzadko ma kłopoty z zaśnięciem i płacze, a wzięty do łóżka matki, czując jej dotyk i ciepło, przesypia spokojnie wiele godzin. Czasem obserwując długotrwałą walkę rodziców o to, by niemowlę spało oddzielnie, mam odczucie, że (przekonani współczesną wiedzą medyczną dotyczącą strasznych bakterii i innych zagrożeń związanych ze wspólnym spaniem) słaniającej się z niewyspania matce można by poradzić odbycie stażu w jakimś społeczeństwie mniej rozwiniętym od naszego (gdzie dziecko praktycznie cały czas czuje dotyk matki, noszone przez nią w jakimś zawoju czy chuście).
A czy ze swojego dzieciństwa nie macie wspomnień o jakiejś przytulance (misiu, piesku albo nawet ukochanym kocyku), bez której nie mogliście zasnąć i która   (o zgrozo) życzyliście sobie  ze sobą nawet do przedszkola i na każdy wyjazd z domu? 
Prototyp miłości, czyli przywiązanie – pierwsza ścisła relacja z inną osobą, ucząca dziecko, że można czuć się dobrze i bezpiecznie dzięki obecności innych, że można im ufać – rodzi przede wszystkim dzięki doznaniom dotykowym – przytulaniu, głaskaniu dziecka przez opiekuna.

Zauważcie, że rola bodźców dotykowych wcale nie kończy się wraz z najwcześniejszym okresem rozwoju. Przez dobre paręnaście lat życia oczekujemy od rodziców przytulenia i pogłaskania, wzięcia – jeśli z powodu gabarytów już nie na ręce – to na kolana. Przedszkolaki prowadzą się za rączki, a i w znacznie późniejszym okresie dotyk dłoni ulubionej osoby też dostarcza nam miłych odczuć. 

Młodzież swoje pierwsze fascynacje wyraża dążeniem do zetknięcia z ukochaną osobą, nawet tak delikatnym, jak niby przypadkowe muśnięcie. Ale zauważcie, że przytulamy kogoś nie tylko w ramach wyrażania czułości – także kiedy chcemy kogoś pocieszyć, pokrzepić, wyrazić swoje współczucie i współodczuwanie – z reguły lepiej niż poprzez słowa przekazujemy swoje intencje dotykiem. A kiedy ważna dla nas osoba się nam narazi, w ramach „ochładzania uczuć” odsuwamy się i nie pozwalamy na żadną formę dotyku. Pomyślcie o znaczeniu wyrażenia „nawet ręki mu nie podam”!  
Bez dotyku nasza komunikacja z innymi byłaby niepełna, okaleczona. Nie unikajmy zatem dobrego, czułego dotyku, wprost przeciwnie – posługujmy się nim często dla wzmożenia ekspresji swoich pozytywnych emocji i nastawienia do innych ludzi. 
Dbajmy o dotyk – bądźmy bliżej siebie!
Zachęcamy, by o mocy międzyludzkiego dotyku dowiedzieć się więcej: Dotyk potrafi czynić cuda. Co wiemy o dotyku? 

 

 

Polecane

Człowiek jest istotą społeczną i spędza życie przede wszystkim w sytuacjach społecznych, w których oprócz niego zaangażowane są inne osoby.

Polecane

Na rozwój dziecka oddziałują różne środowiska – dom rodzinny, instytucje typu przedszkole czy szkoła, grupa rówieśnicza, ale rodzina zajmuje wśród nich wyjątkową pozycję. Powodów jest kilka.

Polecane

Maleńkie dzieci są całkowicie zdane na łaskę tych, którzy je powołali na świat.

Polecane

W momencie przyjścia na świat dziecko to przede wszystkim istota biologiczna – energia organizmu noworodka kierowana jest głównie na to, aby wszystkie tkanki i narządy nauczyły się funkcjonować niezależnie od organizmu matki.